Jakiś czas temu wyjaśnialiśmy, czym są bańki spekulacyjne. Dzisiaj przytoczymy przykład jednej z nich, która powinna być bliska prawie każdemu, kto w dzisiejszych czasach używa Internetu. Mowa tu oczywiście o bańce sztucznej inteligencji.
Na wstępie warto zaznaczyć, że dane ruchy na rynku można identyfikować jako proces powstawania bańki spekulacyjnej ze stu procentową pewnością tylko w przypadku analizy historycznej. Innymi słowy – nie mamy pewności czy dane zjawisko jest czy nie jest częścią bańki spekulacyjnej, dopóki ta nie pęknie. W przypadku bąbla AI do pęknięcia nie doszło, możliwe więc, że nie mamy tu do czynienia z bańką spekulacyjną, ale istnieją przesłanki do stwierdzenia, że tak właśnie jest.
Nie jest żadną tajemnicą, że w ostatnich czasach sektor AI przeżywa z roku na rok coraz gwałtowniejszy wzrost. Różne firmy technologiczne prześcigają się w tworzeniu coraz bardziej zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji. Co zaskakujące, niemal każda firma, która zajmuje się tworzeniem modeli AI raportuje z tego powodu straty. Mimo ogromnych nakładów pieniędzy „włożonych” w sektor, nadal nie jest on zyskowny. Oczywiście można to uzasadnić faktem, że technologia ta jest stosunkowo nowa, trudno więc znaleźć jej optymalne – a co za tym idzie – najbardziej zyskowne zastosowania.
Wygląda jednak na to, że inwestorzy giełdowi zdają się podzielać przekonanie firm technologicznych o przyszłej zyskowności sektora AI i podchodzą do niej bezkrytycznie, co zauważamy na wykresach giełdowych spółek działających w sektorze. Poniżej tabela obrazująca wzrost cen kilku publicznie notowanych, kluczowych spółek.
| Spółka | Cena za akcję 25.11.24 (USD) | Cena za akcję 24.11.25 (USD) | Wzrost ceny (%) |
| Oracle Corporation | 188,10 | 198,78 | 6 |
| Alphabet Inc | 169,43 | 315,43 | 86 |
| Baidu | 82,67 | 119,23 | 44 |
| Nvidia | 135,93 | 178,93 | 32 |
Mamy tu więc do czynienia ze wzrostem, który napędzany jest nadziejami inwestorów,
a może nie mieć racjonalnych podstaw, co często skutkuje powstawaniem bańki spekulacyjnej.
Same ruchy giełdowe może nie są jeszcze powodem do paniki, ale jeśli przyjrzymy się źródłom finansowania podmiotów działających w sektorze zauważymy, że zachodzi zjawisko tzw. „circular financing” co oznacza, że firmy zasilają się nawzajem środkami pieniężnymi
w różnej postaci:
Nvidia:
– zainwestowała 100 miliardów USD w OpenAI
– posiada 5% akcji CoreWeave
– sprzedaje chipy OpenAI, CoreWeave i Oracle
Open AI:
– zainwestował 350 milionów USD w CoreWeave
– podpisało porozumienie z Oracle o wartości 300 miliardów USD
Jeśli wydaje Ci się to zagmatwane to pewnie dlatego, że takie właśnie jest. Porozumienia między tymi firmami tworzą swego rodzaju sieć, w której zainwestowane pieniądze w tej czy innej postaci wracają do spółki – inwestora. Jest to zjawisko negatywne, ponieważ sztucznie zawyża ono liczby raportowane przez te firmy w sprawozdaniach, powoduje również skorelowanie ich finansów – jeśli jedna z nich zostanie dotknięta kryzysem finansowym, to wszystkie dotkliwie odczują jego efekty. Warto też zauważyć, że powyższy przykład zawiera tylko największych graczy, pominięte są więc kwestie innych, mniejszych firm, które bazują na ich modelach sztucznej inteligencji w swoich produktach.
Czy dojdzie do pęknięcia bańki? Nic nie jest pewne, ale na obecną chwilę zdaje się prawdopodobne. Tylko czas może potwierdzić lub zanegować tę teorię. Jedyne, co pozostaje, to czekać i mieć nadzieję, że w przypadku spełnienia się najgorszego scenariusza, wynikający z niego kryzys finansowy nie będzie zbyt dotkliwy.
